Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić.
Ocena książki :8/10
Ocena wizualna książki: 9/10
Liczba stron:445
Ocena wizualna książki: 9/10
Liczba stron:445
Życie siedemnastoletniej Ronnie Miller wywróciło się do góry nogami, gdy jej ojciec postanowił porzucić karierę i wyjechać do niewielkiego miasteczka w Północnej Karolinie. Jego ucieczka oznaczała koniec małżeństwa Millerów. Trzy lata później Ronnie dalej nie chce mieć nic wspólnego z ojcem i nie utrzymuje z nim kontaktu.
Nieoczekiwanie matka wysyła dziewczynę i jej młodszego brata, Jonaha, by spędzili wakacje w Wilmington. Dla Ronnie to ciężka próba - przyzwyczajona do Nowego Jorku, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się nie tylko z niechęcią do wiodącego spokojne życie pianisty i zaangażowanego w budowę miejscowego kościoła ojca, ale również z senną atmosferą nadmorskiej mieściny. Wszystko wskazuje na to, że to będzie najgorsze lato w jej życiu...
Nieoczekiwanie matka wysyła dziewczynę i jej młodszego brata, Jonaha, by spędzili wakacje w Wilmington. Dla Ronnie to ciężka próba - przyzwyczajona do Nowego Jorku, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się nie tylko z niechęcią do wiodącego spokojne życie pianisty i zaangażowanego w budowę miejscowego kościoła ojca, ale również z senną atmosferą nadmorskiej mieściny. Wszystko wskazuje na to, że to będzie najgorsze lato w jej życiu...
NAJLEPSZE CYTATY !
-Jeżeli nie zamierzałeś mi powiedzieć, to po co mni.e tu ściągnąłeś? Żebym patrzyła, jak umierasz? -Nie, kochanie. Wręcz przeciwnie . Żebym mógł patrzeć jak wy żyjecie
Nigdy nie zapominaj, że Bóg jest twoim przyjacielem. I jak wszyscy przyjaciele pragnie posłuchać, co dzieje się w twoim życiu.
Tego wieczoru na plaży było pusto i gdy oboje z Ronnie szli boso po wodzie, uświadomił sobie, że z tą dziewczyną chciałby stawić czoło przyszłości. Wiedział, że jest za młody na takie refleksje i w ogóle nie ma co myśleć o małżeństwie, a jednak czuł, że gdyby spotkał Ronnie za dziesięć lat, byłaby tą jedyną.
RECENZJA
Nicholas Sparks w moim mniemaniu jest mistrzem w swojej profesji. Tak jak Stephen King jest mistrzem horroru, tak Sparks mistrzem romansu. Jego książki za każdym razem - mimo nieraz ciężkiej tematyki - czyta się lekko, porywają nasze serce i powodują, że rano zasypiamy do szkoły bo całą noc czytaliśmy.
Zbuntowana Ronnie z niechęcią przyjmuję wiadomość, że zostanie wysłana na całe lato do ojca z którym od paru lat nie utrzymuje kontaktu, z miasta nagle musiała przenieść się nagle do miasteczka leżącego nad morzem w którym nie mogła odnaleźć zbyt wielu rozrywek. Wszystko zmienia się gdy poznaje Willa - podobało mi się to, że autor stworzył chłopaka, który choć był bogaty, nie uważał siebie za lepszego. Na początku nie powiedział głównej bohaterce, że posiada ogromny majątek. Cała ich historia miłosna jest magiczna, piękna i powoduje że nasze serce topi jak się masło na grzance, wszystko jest pięknie ale jak to bywa .. do czasu.
Ronnie poznaje prawdę o stanie zdrowia swojego ojca gdy ich relacje poprawiają się, jak skończy się cała historia ? Sięgnijcie po książkę. :)
Książka na długo zostanie w waszej pamięci i często będziecie do niej wracać w myślach, to pewne :)

I kto by pomyślał, że ja jeszcze nigdy nie czytałam żadnej książki Sparksa! Na szczęście zakupiłam dwie jego książki na targach, więc mam nadzieję szybko się do nich dobrać i nadrobić zaległości! Jeżeli chodzi o "Ostatnią piosenkę" to widziałam film i muszę przyznać, bardzo mi się podobał, więc może kiedyś sięgnę po książkę. :)
OdpowiedzUsuńPolecam go bardzo :)
UsuńJa niestety nie miałam jak pojawić się na targach i bardzo żałuje :(
Uwielbiam Sparksa, a Ostatnia Piosenka to jedna z moich ulubionych :)
OdpowiedzUsuń