KIEDY SERCE MÓWI MOŻE KIEDYŚ, A SERCE KRZYCZY WŁAŚNIE TERAZ !
Ocena książki :10/10
Ocena wizualna książki: 10/10
Liczba stron:380
Ocena wizualna książki: 10/10
Liczba stron:380
On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.
NAJLEPSZE CYTATY !
"Czasami słowa mają większy wpływ na czyjeś serce niż pocałunki."
"...ludzie nie wybierają, w kim się zakochują. Mogą jedynie wybrać, kogo dalej będą kochać."
"Nie chcę się z nią żegnać, skoro tak naprawdę wcale nie chcę, żeby odchodziła."
" Kocham ją. Kocham w niej wszystko. To, że nigdy mnie nie osądza. To, że mnie rozumie.To, że wspiera każdą moją decyzję, mimo że czasem one jednocześnie ją niszczą. Kochamjej uczciwość. Bezinteresowność. A najbardziej kocham to, że to właśnie ja jestem tymfacetem, który może w niej wszystko kochać"
RECENZJA !
Swoją przygodę z Colleen Hoover zaczęłam od książki Hopeless - co uważam za ogromny błąd, dopiero Maybe Someday pokazało mi, że ta autorka może stworzyć coś na prawdę fajnego, co lekko się czyta ale jednocześnie wciągnie nas bezgranicznie. W ostatnim czasie ta książka była wszędzie ... filmiki, reklamy, recenzje na innych blogach, śmiało mogę przyznać, że to właśnie dlatego ją kupiłam i nie żałuję :)
Cała przygoda zaczyna się dość magicznie, gdy główna bohaterka Sydney każdego wieczora wychodzi na balkon by posłuchać jak jej tajemniczy "sąsiad" gra na gitarze, jego muzyce brakuje jednej rzeczy - tekstów, dlatego kiedy pewnego dnia widzi jak ona zaczyna podśpiewywać jego piosenki nawiązuje z nią kontakt, a ona w niedługim czasie zostaje jego tekściarką.
Cała sprawa oczywiście komplikuje się gdy w dniu jej 22 urodzin dowiaduje się, że jej chłopak zdradza ją z jej najlepszą przyjaciółką, a ona zostaje na bruku ..
Jak dalej potoczy się cała historia musicie dowiedzieć się sami! :D
Bardzo polubiłam wszystkie postaci z książki - najbardziej jednak chyba Maggie i tutaj brawa dla autorki za to, że własnie w taki sposób rozwiązała całą sytuację w jakiej znaleźli się bohaterowie.
Jeszcze na pewno nie jeden raz sięgnę po Colleen Hoover :) Przede mną jeszcze Ugly Love czy W pułapce uczuć, jeśli chodzi o samo Maybe someday - 3 razy tak :)
Nie jest to typowy romans z milionem łóżkowych scen, nic z tych rzeczy, jest jedna scena erotyczna na prawie 400 stron ale nie można powiedzieć, że w tej książce nie ma miłości, jest jej bardzo dużo. Bohaterowie są świetnie wykreowani, zabawni, sarkastyczni. Nic tylko czytać, polacam :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz